100 lat historii... - Komen.pl - kominki, piecokominki, piece kaflowe, renowacja, Kraków
Piecokominki na drewno,
kominki gazowe, biokominki
tradycyjne rzemiosło zduńskie.
Usługi + 48 501 52 30 20    
Sklep +48 507 05 44 46        

100 lat historii...


KRÓTKA HISTORIA RZEMIOSŁA ZDUŃSKIEGO - CZYLI OD GARNKA DO KAFLA

Nieformalnych początków szeroko pojętego rzemiosła zduńskiego, podówczas tak jeszcze nie nazwanego i nie zdefiniowanego podług współczesnej, bliskiej nam nomenklatury, należy doszukiwać się w czasach starszych, aniżeli Polska chrześcijańska - tj. w VIII i IX wieku.

Niewielu ma świadomość, że najgłębsze korzenie naszego zawodu mają ścisły związek z profesją garncarską, bowiem to właśnie od germańskiego słowa "Kachel", znaczącego ni mniej, ni więcej niż naczynie gliniane, wywodzi się doskonale nam znane słowo "Kafel" (a, gwoli ciekawostki, termin "Kachel" ma swój rodowód w swych łacińskich odpowiednikach - "Caccalus" i "Caccabus"). Nie jest ponadto tajemnicą, że każden proces słowotwórczy od zarania dziejów ma swoje odzwierciedlenie w historii i czynach ludzi ongiś żyjących.

garncarz Kamieniem milowym było wynalezienie koła garncarskiego, które umożliwiało wytwarzanie już nie tylko garnków, mis i wszelakich naczyń użytku domowego z jednego tylko kawałka gliny, ale również kafli, zwanych dziś - jakżeby inaczej - garnkowymi, miskowymi tudzież właśnie naczyniowymi. Najwięcej poczęto ich wytwarzać na terenach współczesnej Francji i Szwajcarii, i najczęściej montowano je w sklepieniach pieców, z dnem zwróconym ku wnętrzu, i otworem na zewnątrz. Stamtąd - na przestrzeni kolejnych stuleci, częstokroć w zmodyfikowanych nieco formach dla zwiększonej wydajności grzewczej - powędrowały hen do pozostałych krain średniowiecznej Europy.

KRÓTKA HISTORIA MAŁOPOLSKIEGO CECHU ZDUNÓW - CZYLI OD SMOKÓW DO SMOGU

Prawdziwy rozkwit kaflarstwa, za sprawą rosnących potrzeb ówczesnego, rozwijającego się społeczeństwa, miał miejsce w XV wieku. To właśnie wtedy, wraz z powstawaniem coraz to nowszych technologii wytwarzania kafli, rodziły się również coraz to nowsze metody budowania pieców. Samych pieców też zresztą stawiano więcej, a nie mniej, i w wielu miastach to właśnie one stanowiły podstawowe źródło ogrzewania domostw. Obojętnie nie mogli obok tego zjawiska przejść także co zamożniejsi mieszczanie czy dworzanie, którzy z wielką chęcią zlecali budowę pieców z kafli na indywidualne zamówienie.

Takie kafle, poza skrytymi w ich konstrukcji wysokimi właściwościami grzewczymi, cechowały się przepięknymi ornamentami - przedstawiającymi między innymi sceny biblijne, herby rodów, krajobrazy, rośliny, zwierzęta czy postaci z baśni i legend. Ową dokładność, niemal jak w rzeźbie czy malarstwie, osiągano poprzez odpowiednie przyciskanie tkaniny do powierzchni kafla lub wyciskanie gliny w negatywowej matrycy. Koniec końców, taki piec wzniesiony przez mistrza zduńskiego, poza oczywistą funkcją ogrzewania pomieszczeń, nieodzownie zdobił też salony i stanowił o kunszcie i prestiżu ich mieszkańców.

Wtedy właśnie zduństwo przestało być tylko rzemiosłem, a nadto stało się sztuką.

kafle

Z uwagi na rosnącą liczbę zleceń, jak również z uwagi na fakt, że zduństwo już wyraźnie odosobniło się od garncarstwa, zrodziła się skądinąd konieczność sprzymierzania i organizowania się zdunów w ramach regionalnych ugrupowań. Nie inaczej było w przypadku Małopolski i Krakowa - tym bardziej, że to właśnie tutaj, na Wawelu, koronowano głowy państwa, a sam Wawel do dzisiaj pozostaje jednym z najlepiej zachowanych w Europie, a i tak nielicznych, muzeów historycznych pieców. I tak w roku 1403, a więc za panowania Władysława II Jagiełły, zrodził się Małopolski Cech Zdunów.

I tenże właśnie Małopolski Cech Zdunów, z pewnymi przerwami spowodowanymi burzliwą historią naszych dziejów, przetrwał po dziś dzień, i po dziś dzień stanowi jakże istotny filar działalności na rzecz zdrowego ciepła i powietrza. Wydaje się to mieć szczególnie duże znaczenie właśnie tutaj, w Krakowie, gdzie władze chcą nas pozbawić najtańszego paliwa grzewczego - drewna, polskiego OZE (Odnawialnego Źródła Energii), zuchwale stawiając je na równi obok czarnego węgla, olbrzymich kominów hutniczych i smolistych wydzielin z rur wydechowych tysięcy samochodów.

Cech Małopolski Cech Zdunów i Zawodów Pokrewnych, bo takaż właśnie jest jego pełna nazwa, zrzeszony w Małopolskiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie, w związku z niebezpieczną propagandą smogową i bogatym lobby reprezentującym interes nie nas, Polaków, a zagranicznych korporacji i koncernów, reaktywował się 9 maja 2016 roku z inicjatywy Starszego Cechu, Jacka Ręki. Nasza firma, KOMEN Zakład Zduński - Krzysztof Jaśko, ma zaszczyt zasiadać u jego boku w zarządzie, by wspólnymi siłami działać na rzecz czystego powietrza - począwszy od Krakowa, i skończywszy, miejmy nadzieję, daleko poza jego granicami.

Małopolski Cech Zdunów, który pamięta jeszcze bitwę pod Grunwaldem, nigdy w swojej historii nie miał tak ważnej misji do spełnienia. Dożyliśmy bowiem czasów, o których najstarszym zdunom nawet się nie śniło. Czasów, w których to w polskojęzycznych mediach promuje się i propaguje rozwiązania dla nas, Polaków, pod wieloma względami niekorzystne, bo w dłuższej perspektywie horrendalnie drogie (vide ceny gazu i węgla, które na zmonopolizowanym rynku będą przecież tylko rosły), zwiększając jednocześnie ryzyko ubóstwa energytcznego i równolegle zmniejszając nad Wisłą niezależność energetyczną, a uległe im władze z sobie tylko znanych powodów próbują odciąć nas od najtańszego, najzdrowszego i przynajmniej równie efektywnego sposobu ogrzewania naszych domostw.

Owa ponura narracja w mediach zupełnie pomija fakt, że współczesna technologia zduńska, która z rezerwą spełnia wszelkie restrykcje emisyjne Unii Europejskiej (określone w Ekoprojekcie czy nawet jeszcze ostrzejszych dokumentach - Umwelt+, WHO), a także obostrzenia ujęte w uchwałach antysmogowych, i która od dawna z powodzeniem stosowana jest w krajach Europy Zachodniej, między innymi w Niemczech, Austrii czy Szwajcarii, gwarantuje każdemu użytkownikowi oszczędności rzędu kilku tysięcy złotych w jednym tylko sezonie grzewczym. Pytanie brzmi, czy ta narracja jest przypadkowa - a jeśli nie, to kto na nas, Polakach, próbuje naszym kosztem zarobić? I dlaczego polskie władze się na to godzą?

W tym kontekście nasza misja wydaje się arcyważna, nie tylko dla branży zduńskiej, ale przede wszystkim dla każdego, kto w Polsce ogrzewa swój dom i oddycha powietrzem, jakie wokół jego domu się roztacza... czyli dla każdego Polaka. To ogromne wyzwanie, które może się wydawać walką z wiatrakami. Ale ponieważ kierujemy się sercem, jesteśmy głęboko przekonani, że warto tę walkę podjąć, i nie spoczniemy - ani jako Małopolski Cech Zdunów, ani jako firma KOMEN - dopóki jakakolwiek nadzieja tli się niczym żar w palenisku. Zobowiązuje nas do tego nie tylko wspólne dobro, ale też spoczywająca na naszych barkach, przeszło stuletnia tradycja rodzinna, przekazywana z dziada pradziada już od pięciu pokoleń...

kafle


KRÓTKA HISTORIA KOMEN - CZYLI OD PRAPRADZIADKA DO PRAPRAWNUKA

Udokumentowana historia pasji i zamiłowania do artyzmu i rzemiosła zduńskiego w naszej skromnej rodzinie sięga przynajmniej początków XX wieku, kiedy to galicyjscy garncarze, kaflarze i zduni zrzeszali się w ramach jeszcze starszej tradycji, pamiętającej czasy głębokiego średniowiecza, w cechach i stowarzyszeniach, by zapewnić silnie rozwijającym się wówczas miastom dostęp do najwyższej jakości instalacji grzewczych.

Problemów w tamtych latach bynajmniej nie brakowało, a zaborcy raczej stronili od wyciągania pomocnej dłoni. Niestety historyczna dokumentacja z uwagi na charakter działalności zduńskiej (podobnie jak w przypadku krawców, kowali, szewców czy bednarzy, a w przeciwieństwie do polityków, lekarzy, wojskowych czy przedstawicieli kleru) jest uboga w szczegóły - co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza ich znaczącej roli w społeczeństwie. Co jednak wiadomo na pewno, to to, że w 1907 roku senior rodziny Jaśko zasiadał w zarządzie jednego z działających wówczas ugrupowań, tj. Stowarzyszenia Pomocników Kaflarskich, którego nadrzędnym celem było jednoczenie działań swoich członków.

zygmunt Zygmunt Jaśko, ceniony w środowisku branżowym mistrz zduński, został nieco później zatrudniony do renowacji pieców na Wawelu, co udało się uwiecznić dziejowymi dla naszej skromnej rodziny fotografiami. Swoją nieoszacowaną wiedzę i fach przekazał synom, Karolowi i Wincentowi Jaśko, i z ich pomocą także wnukowi, Stefanowi Jaśko, będącemu obecnie najstarszym członkiem Małopolskiego Cechu Zdunów. Na nim jednak rodzinna tradycja się nie zatrzymała i w kuluary wiedzy zduńskiej wszedł również i jego syn, Krzysztof Jaśko, obecny właściciel firmy KOMEN, który stawia piece i kominki od najmłodszych lat i - jak to zostało wcześniej wspomniane - zasiada w zarządzie Małopolskiego Cechu Zdunów. Tym samym można śmiało powiedzieć, że w ciągu stu lat na terenie Krakowa i w najbliższych okolicach powstały setki pieców i kominków, które wywodzą się z Jaśkowskich rąk.

Co więcej, obecnie do zawodu przyucza się także syn Krzysztofa, Daniel Jaśko, który jako absolwent dziennikarstwa i redaktor, a także jako obecny Sekretarz Cechu, wspiera rodzinną tradycję również od innej strony, promując wiekopomną misję zrzeszenia i szerząc wszem i wobec dobre imię rzemiosła zduńskiego, by wspomóc ją w jej trwającym właśnie renesansie. Miejmy nadzieję, że ta działalność, w połączeniu z dziedzictwem przodków, zrodzi okazałe owoce, które wydają się wręcz niezbędne w tym przełomowym dla całej branży czasie.

Historia zduństwa, mająca już ponad tysiąc lat, wciąż się toczy na naszych oczach, odpowiedzialność spoczywa na naszych barkach, a jej przyszłość formuje się w naszych rękach. I zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by nie przeciekła nam przez palce...

* * *

Więcej szczegółów na temat sytuacji prawnej w Polsce (tj. uchwały antysmogowej, Ekoprojektu i Ekoalternatywy), piecokominków (sposobu działania, kosztów budowy), które są najnowszym osiągnięciem myśli zduńskiej, czy też drewna - polskiego OZE znaleźć można w pozostałych, specjalnie temu poświęconych działach naszej witryny internetowej. Jeszcze więcej szczegółów, łącznie z informacjami technicznymi, statystykami, badaniami, analizami i źródłami, czeka na lekturę w zakładce "Materiały do pobrania". Serdecznie zachęcamy do zapoznania się z nimi i otwartej dyskusji. Zapraszamy również na stronę Małopolskiego Cechu Zdunów i Zawodów Pokrewnych, który mamy przyjemność każdego dnia reprezentować.

Źródła:

1.
M. Burdzy, "Krótka historia krakowskich zdunów", Lublin 2017
2. Dokumentacja Małopolskiego Cechu Zdunów i Zawodów Pokrewnych
3. Dokumentacja rodzinna i rodzinne pamiątki

Solidna współpraca

Nasza firma na Facebook’u

Napisz do nas przez Messengera